Artykuł
Syndrom DDA — jak go rozpoznać u siebie
Jest takie zdanie, które pada w gabinecie zaskakująco często: „U nas w domu nie było aż tak źle”. Mówią je ludzie, którzy jako dzieci chowali klucze przed ojcem, usypiali rodzeństwo podczas awantur albo latami udawali, że wszystko w porządku.
DDA — dorosłe dzieci alkoholików — rzadko rozpoznają się od razu. Częściej trafiają do terapii z czymś innym: z wypaleniem, z lękiem, z kolejnym związkiem, który rozpadł się według znajomego schematu. Dopiero po drodze okazuje się, że nitka prowadzi do domu.
Siedem znaków, które warto potraktować poważnie
1. Spokój Cię niepokoi. Kiedy jest dobrze, czekasz, aż coś się popsuje. Dzieciństwo nauczyło Cię, że cisza bywa tylko przerwą między burzami.
2. Skanujesz ludzi. Wchodzisz do pokoju i w sekundę wiesz, kto w jakim jest nastroju — i automatycznie się pod to układasz. Kiedyś ta umiejętność chroniła; dziś wyczerpuje.
3. Odpowiadasz za wszystko. Za atmosferę przy stole, za humor partnera, za wyniki zespołu. Poczucie winy zjawia się nawet tam, gdzie nie masz żadnego wpływu.
4. Trudno Ci prosić o pomoc. Nauka przyszła wcześnie: na pomoc nie ma co liczyć, radzić trzeba sobie samemu. Więc radzisz sobie — i jesteś w tym coraz bardziej sam.
5. Perfekcjonizm z lękiem w tle. Błąd nie jest u Ciebie informacją, jest zagrożeniem. Jakby wciąż od jednej rozlanej rzeczy mogło zależeć bezpieczeństwo całego domu.
6. Bliskość: chcesz i uciekasz. Tęsknisz za prawdziwym spotkaniem, a gdy się zbliża — coś każe się wycofać albo sabotować. Zaufanie kiedyś kosztowało zbyt wiele.
7. Znajome scenariusze w związkach. Partnerzy się zmieniają, dramaturgia zostaje. Psychoanaliza nazywa to przymusem powtarzania: nierozumiane — powraca.
Co z tym zrobić
Po pierwsze: nic z tej listy nie jest wyrokiem. To ślady przystosowania do domu, który nie był bezpieczny — a co powstało w relacjach, w relacjach może się też przekształcać. Psychoterapia psychoanalityczna — indywidualna lub w grupie analitycznej, która dla DDA bywa szczególnie mocnym doświadczeniem — pozwala te wzory najpierw zobaczyć, potem zrozumieć, a z czasem przestać im podlegać. I jeszcze jedno: nie trzeba mieć „dowodów”, że było wystarczająco źle. Wystarczy, że dziś coś nie daje spokoju.
Tematy pokrewne: współuzależnienie · psychoterapia a uzależnienia · grupa wsparcia a grupa analityczna
Pierwszy krok
Pracę zawsze zaczynamy od konsultacji indywidualnych — zwykle dwóch–trzech spotkań (45 min / 250 zł), na których poznajemy się i wspólnie dobieramy formę dalszej pracy: indywidualną, grupową lub obie. Termin zarezerwujesz bezpośrednio na stronie albo telefonicznie.